• Facebook Social Icon
  • Twitter Social Icon

"Proszę się rozebrać."

SCROLL DOWN FOR ENGLISH VERSION

 

 

Wstyd w gabinecie lekarskim to nie jest łatwa emocja.

Zwłaszcza w sytuacji pomagania, w której liczy się zaufanie. Jak je zdobyć? Szanując pewne granice ... 

 

Przestrzeń powietrzna, którą możemy wyznaczyć zasięgiem rąk to pierwsza granica, którą innym zdarza się przekroczyć w trakcie rozmowy, w zatłoczonym autobusie albo w windzie. Drugą granicą intymności jest nasze ciało. A to, jeśli jest chore, jeśli jest inne, niż propagowany jego model w mediach, jeśli wymknęło się spod kontroli i pokazało swoją ułomność, jest źródłem wstydu. I czasami to właśnie uczucie blokuje pacjenta przed odpowiednio wczesnym zgłoszeniem się do lekarza. Mężczyźni wolą nie zawracać głowy bliskim swoimi słabościami, a kobiety zazwyczaj odczuwają lęk przed skonfrontowaniem się z jakąkolwiek fizyczną zmianą.  Zanim taką postawę oceni się jako brak odpowiedzialności w stosunku do swojego zdrowia, warto spróbować zrozumieć i okiełznać wstyd. 

 

WSTYD MA ZNACZENIE

Słownik języka polskiego definiuje go jako przykre uczucie spowodowane świadomością niewłaściwego postępowania, własnych braków, połączone z lękiem przed opinią. Nałóżmy na to fabułę wizyty w gabinecie lekarskim. Pacjent, którego ciało poddało się mniej lub bardziej szpecącej chorobie musi zmierzyć się z oceną lekarza, innymi słowy z diagnozą, a wcześniej pozwolić specjaliście przekroczyć intymną granicę ciała. A zanim z tym się oswoi, usłyszy komendę: proszę się rozebrać! Swoją drogą czy pacjent w każdym przypadku musi się rozebrać do badania stetoskopem? Czy nie warto zadecydować o tym wspólnie, pozostawić pacjentowi wybór? Jeśli pozwala na to sytuacja, warto zapytać o zdanie chorego. Broniąc w ten sposób jego granic wstydu, buduje się w relacji obustronne zaufanie.  Jest jeszcze inny scenariusz do rozważenia  ̶  pacjentka po operacji leży w szpitalu. W czasie obchodu lekarz zwraca uwagę studentów medycyny na ten fragment jej ciała, który był poddany zabiegowi. Kto ustala jak dużo można pokazać i komu? 

 

TROCHĘ PSYCHOLOGII

Nasze cielesne granice systematycznie naruszano, gdy byliśmy dziećmi. Szczęście mieli ci, którym rodzice czy opiekunowie tłumaczyli ze spokojem w trakcie zabiegów pielęgnacyjnych lub profilaktycznych (np. doodbytnicze mierzenie temperatury) co się za chwilę wydarzy. W gorszej sytuacji byli ci, którzy doświadczali siłowego przekraczania granic, prowadzącego w dorosłym życiu do zachwiania poczucia własnej wartości. Zasada jest jedna dla dużych i małych ̶  nie przekraczaj fizycznych granic, póki nie uzyskasz na to zgody (zarówno werbalnej, jak i cielesnej odczuwalnej przez rozluźnienie mięśni). A jak już dorośliśmy, to mamy szczęście, kiedy trafimy na lekarza profesjonalistę, który uzasadnia chociażby swój dotyk. 

 

MIĘDZY NAMII DOBRZE JEST

Dla pacjenta najważniejszy jest lekarz. I odwrotnie. Związek idealny, choć niesymetryczny i jeszcze wciąż nie partnerski. I jak każdy ̶  łatwo go zepsuć. Tym, co go buduje jest pozytywna komunikacja
i obustronne wsparcie. Receptą na dobrą relację lekarz-pacjent jest kompilacja jego trzech wariantów: rzeczowego (lekarstwa i zalecenia dotyczące ich przyjmowania), informacyjnego (objaśnienie pacjentowi jego sytuacji zdrowotnej i możliwości działania) i emocjonalnego (o charakterze terapeutycznym).  Z nich coraz większe znaczenie zyskuje wsparcie emocjonalne, które jest podstawą porozumienia, uwalniającego pacjenta od lęków, niepewności jutra. I od wstydu. 

 

 

PS: W prawach pacjenta w art. 20, pkt.1 zapisano: Pacjent ma prawo do poszanowania intymności
i godności, w szczególności w czasie udzielania mu świadczeń zdrowotnych.

 

ENGLISH VERSION

 

Embarrassment in a doctor’s office is not an easy emotion.

Especially in a helping situation, where trust is crucial. How can it be gained? By respecting certain boundaries...  

The space within arm’s length constitutes the first boundary. It is sometimes crossed during a conversation or when being in a crowded bus or lift. Our body constitutes the second boundary of intimacy. And a body that is unwell, different to that promoted in the media, or one that has gotten out of control and began showing weakness, is a source of embarrassment. This embarrassment is often the reason preventing the patient from visiting a doctor early. Men prefer not to burden their significant others with their health problems, while women fear any potential physical changes that may come as a result. Before jumping to a conclusion that such attitudes signify the lack of responsibility for one’s health, it is worthwhile to try and understand the nature of embarrassment. 

 

EMBARRASSMENT IS IMPORTANT 

The Polish dictionary defines embarrassment as an unpleasant feeling caused by the awareness of one’s actions or limitations and related to the fear of judgement. Let’s add a doctor’s office to that description. Patient, whose body succumbed to a more or less disfiguring disease, must face the judgement of a doctor or, put differently, a diagnosis. Moreover, being subject to that judgement necessitates the crossing of the intimate boundary of the body. Before the patient has any chance to come to terms with the idea of that boundary being violated, however, they hear the doctor bark the command “Please take off your clothes!”. Anyway, is it always necessary for the patient to strip off completely for an examination with a stethoscope? Maybe it is something that could be decided jointly with the patient, giving them an opportunity to choose for themselves. If the situation permits that, it is always worthwhile to ask for patient’s opinion. Respecting the patient’s boundaries of embarrassment in that way helps to build mutual trust. Another scenario to consider includes a female hospital patient following surgery. During rounds, a doctor draws the attention of students to the part of her body that was operated on. Whose decision is it to make what to show and to whom?

 

SOME PSYCHOLOGY 

As children, we all experienced the violation of bodily boundaries by others on a regular basis. The lucky ones had parents or carers who during routine care activities (such as taking rectal temperature) took the time to calmly explain what was going to happen next. The less lucky ones experienced a forceful violation of boundaries, which in many cases resulted in low self-esteem in adult life. One rule applies regardless of age: do not cross physical boundaries until the person permits that (both verbally and non-verbally by relaxing muscles). As adults, we feel lucky when we encounter a doctor who justifies her touch.  

 

IT’S ALL GOOD BETWEEN US

Doctor is the most important person for the patient and vice versa. A perfect relationship, albeit unsymmetrical and still not based on partnership. And as any other relationship, it can be easily damaged. It is built upon good communication and mutual support. The recipe for a good doctor-patient relationship includes three types of ingredients: objective (drugs and the advice on taking them), informational (explaining their health situation and treatment options to the patient) and emotional (therapeutic in character). Of these ingredients, emotional support is becoming more and more important. It is the basis for a mutual understanding and attenuates patient’s fear of an uncertain future and the feelings of embarrassment. 

PS. Article 20, point 2 of the Patient Rights Act states: Patients have the right to intimacy and dignity, especially when receiving medical care.

 

 

 

Please reload

Wyróżnione posty

III edycja Kongresu Patient Empowerment za nami

29/04/2019

1/10
Please reload

Ostatnie posty

05/10/2016

Please reload

Archiwum
Please reload

Wyszukaj wg tagów
Please reload

Podążaj za nami
  • Instagram - Black Circle
  • Facebook Basic Square
  • Twitter Basic Square

​Adres siedziby
i adres korespondencyjny:

ul. Juliusza Osterwy 20

04-834, Warszawa

tel.: +48 530 333 834

fax: +48 22 836 83 33

biuro@komunikacjazdrowotna.pl

NIP: 5242663965

REGON: 14159836000000

  • Facebook Social Icon
  • Twitter Social Icon

powołane do życia przez Aga Czarnecka